Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Okrucieństwo wojny, które dosięgnęło również tych najmniejszych, najbardziej bezbronnych i niewinnych, było i z pewnością nadal jest trudnym do zaakceptowania faktem. • Jeżeli jeszcze mamy do czynienia z najmłodszymi, którzy nie tylko muszą borykać się z wojennym koszmarem, ale również w jego wyniku w taki czy inny sposób zostali osieroceni, to zagadnienie robi się jeszcze bardziej porażającym. • O takich przypadkach traktuje bardzo dobra seria powieści autorstwa Joanny Nowak z cyklu „Krakowska kołysanka”. • Najpierw występuje „Nadzieja pośród ruin”. • Po niej przychodzi koszmar rzeczywistości „Po drugiej stronie muru”, aby w końcu całość historii spiąć klamrą, aby „Ścieżka ku ocaleniu” okazała się dla wszystkich bohaterek tą właściwą i upragnioną. • „Kołysanka krakowska” to seria o kobietach, silnych kobietach, które pomimo różnych przeciwności, zawsze z godnością i ogromnym poświęceniem siebie, dla osieroconych dzieci w czasie wojny podejmowały przeróżne działania, aby ocalić jak najwięcej tych najbardziej bezbronnych. • Antonina i Wiktoria, to siłaczki „Kołysanki krakowskiej”, które niejednokrotnie dla dobra drugiego człowieka, zatracały siebie, czy też świadomie skazywały się na ogromne i nieuniknione konsekwencje. • Poruszająca, wzruszająca i bardzo dobrze napisana powieść, którą czyta się jednym tchem, aby dowiedzieć się, czy pomimo wielu przeciwności dobro i tym razem chociaż w części zatriumfuje nad złem i to co piękne czyli miłość, przyjaźń, oddanie, empatia i w końcu człowieczeństwo ponownie zostanie zwycięzcą w tej nierównej walce. • Zachęcam do lektury.
-
Okołoświąteczny czas, który większość z nas lubi spędzać w ciepłym i rodzinnym gronie, nie dla wszystkich takim czasem się okazuje. • Cztery a nawet pięć różnych historii, których początek zakotwicza się właśnie w świątecznym czasie, a ich niemymi bohaterami stają się zwierzaki, które jak się okazuje potrafią niezwykle terapeutycznie wpłynąć na swoich, chociażby chwilowych „ właścicieli”. • Pełna świąteczne energii Sara, staje przed wyzwaniem konieczności spędzenia po raz pierwszy w swoim prawie trzydziestoletnim życiu, samotnych świąt Bożego Narodzenia. • Nie tylko jej świąteczne uczucia zostają wystawione w tym czasie na próbę, ale również przyjacielska lojalność, dla której jak się okaże Sara jest w stanie zrobić bardzo wiele. • Z drugiej strony, pragnący chwili wytchnienia, samotności i świętego spokoju Feliks, który nawet nie przypuszcza jakie świąteczny plany i niespodzianki przewidział dla niego los, którym bardzo prężnie kieruje jego mama 😉 • Losy Sari i Feliksa, oraz kilku zwierzaków, splotą się z życiowymi perypetiami jeszcze kilku osób, a historie, o których przeczytacie w lekturze „Cud magicznej nocy” autorstwa Krystyny Mirek, będą świadczyć tylko o tym, że coroczny świąteczny czas niesie za sobą niesamowitą magię i bardzo często buduje relacje tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy.
-
„Gołoborze”, które stało się areną odwiecznej walki pomiędzy dwoma, od lat zwaśnionymi rodami. • Historia o tyle trudna, że przez kolejne pokolenia ciągnąca za sobą ogrom bólu, straty i ostatecznego wyrównywania rachunków, które niekiedy swój zalążek miały w bardzo prozaicznych początkach. • Nawet w momencie kiedy jedno z pokoleń rodów Kończaków i Cebrzynów swoją miłością i chęcią bycia razem chce ostatecznie wpłynąć na pogodzenie i zjednanie zwaśnionych rodów ich starania spełzają na niczym, kończąc się ponownie tragicznie zaprzepaszczając tym samym szansę na jakiekolwiek mediacje czy rozejm pomiędzy stromni. • Niezwykle ciekawa, wciągająca i interesująca fabuła, która niesamowicie zyskuje dodatkowo poprzez fakt, że większość z opisanych wydarzeń nie jest jedynie fikcją literacką i kreacją autora, ale miały one miejsce w rzeczywistości i tragicznie zapisały się na kartach historii naszego kraju. • Maciej Siembieda ponownie zaskakuje, a może wręcz przeciwnie, nadal podtrzymuje swój świetny i wyjątkowy styl pisarski, który powoduje, że przebywanie w opowiadanych przez niego historiach staje się niesamowitą ucztą literacką. • Gorąco polecam i zachęcam do lektury.
-
Zwieńczenie „Opowieści warmińskiej”, niesie za sobą ogrom emocji, zarówno tych ciepłych i pozytywnych, które pozwalają tak okrutnie doświadczonym przez los i historię bohaterkom poczuć trochę normalności, spokoju i stabilizacji, ale również i tych trudnych, ostatecznych i niezwykle bolesnych. • Kiedy udało się Lizce i Bognie z końcu, po wielu dramatycznych wydarzeniach znaleźć na ziemi co prawda obcej, ale jednak wydaje się, że spokojnej „ Nasze miejsce, nasz czas”, wydawać by się mogło, że wszystko co złe jest już poza nimi. • Niestety pozorna wolność, która stała się ich udziałem, okazuje się być nie do końca pełną wolnością. • Powojenna rzeczywistość jak i realia komunistycznego świata, nie pozwalają na pełne jej poczucie przez udręczone wojennymi wspomnieniami kobiety, ale również nadal systemy państwowe i przeróżne ograniczenia nie wspierają ich walki o połączenie z najbliższymi. • Poza tym obie kobiety zmagają się z codziennymi problemami i wyzwaniami, które przed każdym człowiekiem każdego dnia na nowo stawia życie, poddając je coraz to nowym i niekiedy bardzo bolesnym próbom. • Oprócz losów Lizki i Bogny, swojego miejsca na ziemi w nowym, powojennym czasie poszukują również na kartach najnowszej powieści Wioletty Sawickiej pozostali bohaterowie, których przez poszczególne tomy „Opowieści warmińskiej” dane nam było poznać, polubić i wraz z nimi kroczyć ścieżkami, jakie zaplanowała dla nich autorka w odmętach niełatwej historii. • Ogromnie poruszająca, niezwykle piękna i wyjątkowa finałowa powieść cyklu „Opowieści warmińskiej”, to historia, która piękną klamrą zamyka wielowątkową sagę, którą dla swoich czytelników stworzyła autorka. • Za Panią Wiolettą Sawicką, wydawnictwem Pruszyński i S-ka, ogromnie zachęcam do sięgnięcia po całą sagę i zatopienie się w historii jaką niesie ona na kartach każdego z kolejnych tomów. • Gorąco polecam !!!
-
Przedziwne porwanie, którego dokonuje w centrum miasta … niedźwiedź …,miraż i wymysł oszołomionego umysłu, czy przedziwne, ale jednak prawdziwe zdarzenie…? • Tajemnicze miejsce, w którym właśnie po tak przedziwnym „porwaniu” odnajduje się Urszula, pracownica hospicjum, która zupełnie nie ogarnia sytuacji, która stała się jej udziałem… • Tajemnicze odgłosy, przypominające swoim wydźwiękiem swoistego rodzaju alfabet i przedziwny sposób komunikacji innej jak się wydaje „uwięzionej” w budynku osoby. mieszają się z głosami w głowie Urszuli, które mają na celu pozostawienie jej przy zdrowych zmysłach… • Z każdym kolejnym dniem niewoli, za murami „specyficznego domu”, odkrywane są coraz to nowe, bardziej przerażające tajemnice przeszłości, które jak się okazuje łączą ze sobą jego mieszkańców, zarówno tych prawomocnych, jak również i tych przetrzymywanych siłą. • Dom jak i jego mieszkańcy, stają się również nie tylko ofiarami, ale i katami a decyzje, które są przez nich podejmowane niejednokrotnie pociągają za sobą coraz dalej idące konsekwencje. • Błędy przeszłości, które mają niebagatelny wpływ na teraźniejszość oraz konsekwencje, które niezależnie od upływu czasu można ponieść za swoje wybory, decyzje i błędy to główne przesłanie świetnie skonstruowanego thrillera psychologicznego autorstwa Wojciecha Chmielarza pod tytułem „ Złotowłosa” wydanego nakładem Wydawnictwa Marginesy.